TYLKO U NAS! "Czułam, że tworzymy coś wyjątkowego" - wywiad z Gal Gadot, grającą Wonder Woman w "Lidze sprawiedliwości"

Wywiad został przeprowadzony z: Gal Gadot
Rozmawiał: Galapagos
Tłumacz: Marta Jakubek
Korekta: Damian "Nox" Lesicki
4 kwietnia 2018

Z okazji polskiej premiery fantastycznego filmu Zacka Snydera - Ligi sprawiedliwości na 4K ULTRA HD, Blu-ray 3D, Blu-ray oraz DVD, przygotowaliśmy dla Was, dzięki uprzejmości Galapagos Films, wywiad z Gal Gadot, wcielającą się w postać Wonder Woman. Aktorka opowiedziała nam m.in. o wewnętrznej motywacji Diany oraz o kulisach pracy na planie Ligi.

Gildia Filmu:  Jakie były Twoje odczucia, gdy znów spotkałaś się z Zackiem Snyderem na planie Ligi Sprawiedliwości po tym, jak wspólnie po raz pierwszy powołaliście do życia Wonder Woman w filmie Batman v Superman: Świt Sprawiedliwości?

Gal Gadot: Cóż, Zack to mój bliski przyjaciel, bardzo go lubię i szanuję. To on jako pierwszy naprawdę we mnie uwierzył i dał mi ogromną szansę. Zastanawiałam się wtedy nawet nad zakończeniem kariery aktorskiej, ale w ostatniej chwili – dosłownie w momencie, gdy już chciałam się poddać – Zack zaproponował mi rolę Wonder Woman w BvS. Nigdy tego nie zapomnę. Myślę, że jest wspaniałym reżyserem i bardzo podobała mi się praca z nim nad tymi dwoma projektami.

GF: Jaką mamy sytuację w Lidze Sprawiedliwości? Co motywuje Dianę, aby połączyć siły z Bruce'em i powołać drużynę superbohaterów?

GG:  Diana uświadamia sobie, że nadchodzi koniec świata, wie też, że jedyny sposób na jego ocalenie to coś, co musiała zrobić już wcześniej – ostatnim razem, gdy planeta była zagrożona – wspólna walka. Rozumie, że jedynym wyjściem jest zebranie zespołu superbohaterów i przekonanie ich, aby połączyć siły.

GF: Jaka jest relacja między Wonder Woman a Batmanem, skoro teraz walczą po jednej stronie?

GG:     Oboje rozumieją, jak wysoka jest stawka, i oboje chcą wszystkich ocalić. Po drodze mają oczywiście swoje nieporozumienia, ale w końcu znajdują sposób, żeby się dogadać i pracować razem najlepiej, jak się da.

GF: Każdy z naszych herosów ma niesamowite zdolności, ale Wonder Woman jest szczególna pod wieloma względami. Co Twoim zdaniem wnosi do zespołu Ligi?

GG:     Myślę, że swoje serce. Bardzo troszczy się o wszystkich i martwi się o każdego członka grupy. Na początku przeszkadza jej, że rekrutują ludzi, którzy nie mają doświadczenia i proszą ich o ryzykowanie swojego życia, żeby ocalić świat – czyli o coś śmiertelnie niebezpiecznego, i z czym żadne z nich nigdy nie miało do czynienia.

Diana na swój sposób jest spoiwem, które łączy całą Ligę Sprawiedliwości. Stara się pomóc każdemu z jej członków w różnych chwilach, żeby czuli się silniejsi, kochani, i żeby ostatecznie uwierzyli w siebie.

GF: Które momenty na planie szczególnie zapamiętałaś albo były dla Ciebie wyjątkowo zabawne?

GG:     Myślę, że najbardziej zapamiętałam chwilę, gdy wszyscy wkroczyliśmy na plan w naszych kostiumach – śmiałam się cały czas, bo to było tak surrealistycznye [śmiech]. Kręciliśmy naprawdę intensywne sceny, a ja potrafiłam popatrzeć na kogoś w kostiumie i wybuchałam śmiechem.

GF: A czy miałaś swój ulubiony kostium ze wszystkich?

GG:     Mój, oczywiście [śmiech]!  

GF:     Czy to prawda, że spodziewałaś się drugiego dziecka już na planie Ligi Sprawiedliwości?

GG:     Tak. Zaszłam w ciążę w trakcie kręcenia Ligi Sprawiedliwości. Było to trochę uciążliwe, kręcić film, kiedy zaczęły się poranne mdłości, migreny i tak dalej. Ale całe doświadczenie było naprawdę wspaniałe.

GF:  Naprawdę Jesteś jak prawdziwa Wonder Woman! Àpropos, czy podejrzewałaś w czasie pracy z reżyserką Patty Jenkins nad filmem Wonder Woman, że stanie się takim kulturowym fenomenem?

GG:     Zdecydowanie miałam poczucie, że tworzymy coś wyjątkowego, a praca z Patty Jenkins za sterami nadawała temu jeszcze bardziej magiczny wymiar. Doświadczenie było niesamowite. Wszyscy tworzyli wspaniałą atmosferę na planie – bo fizycznie to nie był łatwy projekt. Pracowaliśmy sześć dni w tygodniu, tydzień w tydzień, przez sześć miesięcy, i była to bardzo wymagająca praca.

Wszyscy zaangażowaliśmy się w tworzenie najlepszego filmu, jak tylko się da, a kiedy każdy tak dba o projekt, to zawsze widać na ekranie. Nigdy nie wyobrażałam sobie, że ten obraz osiągnie tak duży sukces. Ale w czasie kręcenia zdecydowanie czułam, że robimy coś szczególnego, a po zobaczeniu jednej z pierwszych wersji, byłam ogromnie dumna z bycia częścią Wonder Woman.

GF: Czego Twoim zdaniem doświadczą widzowie po seansie Ligi Sprawiedliwości

GG:     Mam po prostu nadzieję, że spodoba im się sam film, ale też dynamika wewnątrz samej Ligi. To wspaniała grupa aktorów, a każdy wnosi do zespołu wyjątkowe cechy. Liczę więc na to, że widzowie poczują się, jakby byli częścią drużyny i dadzą się ponieść przygodzie.



blog comments powered by Disqus