TYLKO U NAS! Wywiad z Chrisem Pinem - odtwórcą roli Steve'a Trevora w "Wonder Woman"

Wywiad został przeprowadzony z: Chris Pine
Rozmawiał: Galapagos
Tłumacz: Korni
Korekta: Joanna Biernacik
11 października 2017

Z okazji polskiej premiery filmu Wonder Woman na  4K ULTRA HD, Blu-ray 3D, Blu-ray oraz DVD, przygotowaliśmy dla Was, dzięki uprzejmości Galapagos Films, wywiad z Chrisem Pinem, która wciela się w postać Steve'a Trevora. Aktor opowiada m.in. o kulisach pracy z Patty Jenkins oraz pracy z kobietami i ich...mężami.

Jakie wcześniejsze doświadczenia miałeś ze światem Wonder Woman?

CHRIS PINE: Szczerze mówiąc, żadnych. Często okazuje się, że najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, to traktować scenariusz jak Twoją Biblię. Właściwie sednem tej Biblii jest stwierdzenie reżysera: „To jest historia, której chcę być częścią”. Moim zadaniem jest zakochać się w Dianie/Wonder Woman i to jest właśnie to, co starałem się pokazać na ekranie… co nie było znowuż takie trudne.

Co zafascynowało Cię w tym projekcie i w Twojej postaci?

To, co przyciągnęło mnie do Wonder Woman, to reżyserka – Patty Jenkins. Kiedy pierwszy raz spotkałem Patty, odbyliśmy dwugodzinną rozmowę o wszystkim: od filmów do kultury z lat 80. – i po prostu się w niej zakochałem. Jej podejście do materiału i jej energia była dokładnie tym, w co chciałem się zaangażować, i podpisałem się pod tym projektem właśnie ze względu na Patty.

Co Patty powiedziała Ci o Twojej postaci?

Wytłumaczyła mi, jaki ma być Steve Trevor i jak chce, żebym współgrał z Gal. W obu tych kwestiach zgadzałem się i zaangażowałem z całych moich sił. Chciałem też dodać coś wartościowego od siebie.

Kiedy zaczęliście już zdjęcia, jak pracowało Ci się z Patty?

Patty jest świetnym psychologiem, co czyni ją także świetną reżyserką. Według mnie musisz wiedzieć, w którym kierunku chcesz iść, bo film jest przekazem reżysera. Musisz znaleźć kogoś, komu jesteś w stanie głęboko zaufać, nie wnikając w to, jak zamierza finalnie złożyć obraz. Musisz też wiedzieć, jak pracować i kierować, żeby wyciągnąć to, co w aktorze najlepsze. To niezwykle rzadka cecha, ale Patty ją ma.

Co możesz nam powiedzieć o swojej postaci?

Steve Trevor to amerykański pilot i szpieg, pracujący w imieniu angielskich sił. Jego zadaniem jest zinfiltrowanie niemieckiego dowództwa. Wchodzi w posiadanie bardzo niebezpiecznej broni, którą przemyca przez terytorium wroga. W środku tego całego zamieszania spotyka Dianę z wyspy, która zwie się Themyscira. Diana nigdy wcześniej nie widziała mężczyzny, nie ma też pojęcia ani o prawdziwym świecie, ani o wojnie, która właśnie się toczy.

Steve cechuje się wysoką moralnością, to twardy realista, który spotyka prawdziwą idealistkę: naiwną, pełną optymizmu neofitkę Dianę. Uczy się od niej o nadziei, a ona dzięki niemu poznaje, co znaczy być człowiekiem.

Jak to było, kiedy pierwszy raz zobaczyłeś Gal Gadot w kostiumie Wonder Woman?

Nie chciałbym zabrzmieć szowinistycznie, ale Gal jest jedną z najpiękniejszych kobiet, jakie kiedykolwiek widziałem. Do tego ma świetne poczucie humoru, jest inteligenta, profesjonalna i ma do siebie duży dystans. To urocza, niesamowita kombinacja, niezbędna, by stworzyć postać Wonder Woman i wykreować historię miłosną między Dianą, a Stevem. To serce tego filmu i właśnie to jest wspaniałe.

Nie wzbraniasz się przed rolami, które wymagają siły fizycznej. Czy potrzebowałeś specjalnego przygotowania do roli Steve’a?

Zacząłem ćwiczyć, aby zachować zwinność i sprawność, gdyż to pomaga mi funkcjonować w czasie piętnastogodzinnych dni zdjęciowych, kiedy niektóre sceny powtarzasz w kółko. To moja dodatkowa praca domowa.

Gal  bawiła się najlepiej, dostała widowiskowe sceny akcji, dlatego starałem się zaistnieć w walce i obrywaniu. Moi ulubieni filmowi bohaterowie grani przez gości takich jak Bruce Willis i Harrison Ford są old-schoolowymi awanturnikami. Dlatego staram się, aby moje sceny akcji wyglądały jak najbardziej naturalnie.

Jakie to uczucie – kręcić film na włoskim wybrzeżu Amalfi?

Pracowałem tydzień, a potem rozpocząłem podróż przez Włochy. Świetnie się bawiłem. Zwiedziłem Amalfi, odwiedziłem Neapol, ruiny Herkulaneum i Capri, a także Watykan.

Kiedy Steve decyduje o przymusowym lądowaniu obok Themyscirii, po raz pierwszy napotyka świat zaludniony jedynie przez kobiety. Jakie były Twoje doświadczenia pracując z tuzinami kobiet w rolach Amazonek?

To było coś, czego nie doświadczyłem nigdy wcześniej. Na planie mieliśmy ponad 70 kobiet z całego świata – wiele z nich to zawodniczki MMA albo entuzjastki CrossFitu. Była wśród nich Ann Wolfe – mistrzyni boksu, no i oczywiście Gal, Connie Nielsen, Robin Wright i wszystkie inne aktorki wcielające się w Amazonki. To wspaniałe i nieoczekiwane środowisko, gdzie mężowie, trzymając dzieci na rękach, przybywają na plan, aby zobaczyć, jak ich żony pracują.

Który moment z planu uważasz za najbardziej pamiętny?

Nazywam to “Momentem z Casablanki”; Steve wyznaje swoją dozgonną miłość do Diany tuż przed rozstaniem. Realizacja tej sceny była oszołamiająca. Kręciliśmy na lotnisku, w świetle wielkich reflektorów, na mokrym betonie i w wojennej scenerii. Szalenie fajne. Biedna Gal marzła, ale to wszystko było po prostu magiczne.

Masz jakieś nadzieje związane z odbiorem filmu przez publiczność?

Wonder Woman łączy świetny romans z wielką sensacyjną przygodą. Niezwykle utalentowani aktorzy odbyli niesamowitą pracę nad postaciami. I jeśli  oczekujecie wspaniałego widowiska, nie będziecie zawiedzeni.



blog comments powered by Disqus